Mestosław (Damian Sobczyk), współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego, w serii nagrań szczerze dzieli się swoim doświadczeniem z ceremonii z ayahuaską w Portugalii. Pokazuje, jak może wyglądać udział w takim procesie – od przygotowań, przez przebieg ceremonii, aż po to, czego można się spodziewać po jej zakończeniu. Zaznacza, że ayahuasca nie jest obojętna dla organizmu: istnieją istotne przeciwwskazania zdrowotne, możliwe interakcje z lekami, a brak odpowiedniego przygotowania, selekcji uczestników i opieki nad nimi może prowadzić do realnych konsekwencji. Wspomniane są także znaczenie intencji i proces integracji oraz ryzyko ucieczki w „duchowe skróty”, czyli traktowanie doświadczenia psychodelicznego jako prostego rozwiązania złożonych problemów życiowych.
Jednocześnie warto pamiętać, że zastosowanie ayahuaski w terapii zaburzeń psychicznych jest zjawiskiem relatywnie nowym. Dotychczas ayahuasca służyła i nadal służy wielu innym celom, takim jak praktyki uzdrawiania cielesnych dolegliwości, komunikacja z bytami nie-ludzkimi, inicjacje szamańskie i wzmacnianie sił szamańskich. Warto też mieć świadomość, że wiele przekonań obecnych w społecznościach WEIRD na temat ayahuaski odbiega od realiów rdzennych kontekstów. Przykładowo, tzw. „dieta ayahuaskowa”, znana z ośrodków nastawionych na zachodnich uczestników, jest w dużej mierze zachodnią reinterpretacją i w rdzennych społecznościach lub kościołach ayahuaskowych często nie występuje w tak ustandaryzowanej i jednolitej formie. Podobnie, na terenach Ameryki Południowej ayahuaska nie jest konsekwentnie ujmowana jako istota żeńska – figura „Matki/Madre Ayahuasca” to w dużym stopniu zuniwersalizowany i spopularyzowany w kręgach kultury euroatlantyckiej obraz, wzmacniany przez media, turystykę duchową i przemysł retreatów, które często preferują łatwo komunikowalny mit kochającej kobiecej uzdrowicielki.
Nawet sama „ayahuasca” to upraszczający termin na określenie napojów psychodelicznych, które w rozmaitych rdzennych kulturach amazońskich noszą odmienne nazwy, różnią się składem oraz znaczeniem rytualnym. Pojawia się też pytanie: czy ayahuasca rzeczywiście „zawsze daje to, co potrzebne”, czy raczej przekonanie to wynika z potrzeby wiary, narracji uspokajającej lub zabiegów marketingowych?
W drugiej części Damian opowiada o tym, w jaki sposób praca z ayahuaską wspierała go w ostatnich latach. Materiał przypomina, jak istotną rolę odgrywa kontekst i otoczenie – to, z kim oraz w jakich warunkach doświadcza się ayahuaski, może mieć znaczący wpływ na przebieg i znaczenie całego procesu. Doświadczenie psychodeliczne, niezależnie od przyjmowanej substancji, może przybierać bardzo różne formy: dla jednej osoby może być wspierające, dla innej traumatyzujące, dla jeszcze innej rozrywkowe, a dla kolejnej – prowadzące do doświadczeń o charakterze transcendencji i transformacji.
Zwraca także uwagę na znaczenie zdolności odczuwania i rozpoznawania tzw. „negatywnych” emocji. W kulturze, która w dużej mierze opiera się na medykalizacji życia, smutek czy złość bywają szybko patologizowane, mimo że stanowią integralną część ludzkiego doświadczenia. Brak uznania i refleksji nad złością może utrudniać zarówno rozpoznanie jej źródeł, jak i jej konstruktywne wyrażanie, prowadząc do jej nieuświadomionego lub destrukcyjnego ujścia.
Powyższy materiał pochodzi z Informatora Psychodelicznego #28. Chcesz mieć dostęp do pełnych wydań, aktualności ze świata nauki i eksperckich analiz? Wspieraj Polskie Towarzystwo Psychodeliczne na Patronite! Dzięki Tobie możemy tworzyć rzetelną edukację i dbać o bezpieczeństwo debaty publicznej w Polsce.
Sprawdź szczegóły: https://patronite.pl/psychodeliki